Raphael Samuel, 27-letni Hindus z Mumbaju (dawniej Bombaj), ma dość życia. Uważa, że to kilkudziesięcioletnia udręka, na którą nie zasłużył. Na świat wydali go przecież rodzice tylko dla własnej przyjemności, nie pytając o zgodę. Trudno określić to inaczej niż jako kidnaping i zniewolenie – a to już przestępstwa karalne. Dlatego postanowił pozwać własnych rodziców przed sąd. Od dawna jest zdania, że świat bez ludzkości byłby piękniejszy – gdyby nie człowiek, rozmnażający się bez opamiętania, nie byłoby przecież klęski głodu, przeludnienia ani zanieczyszczenia środowiska.
01.03.2019
Numer 05.2019